Sporo żółtych kartek, świetny wynik Messiego i kolejny komplet punktów – 7. kolejka

messi
Sporo żółtych kartek, świetny wynik Messiego i kolejny komplet punktów – 7. kolejka
Oceń artykuł!

7. kolejka rozgrywek Primera Division przyniosła Barcy kolejne zwycięstwo, przekładające się na komplet punktów, gwarantujący pozostanie na szczycie tabeli. 1 października Katalończycy pokonali na Camp Nou 3:0 UD Las Palmas.

Chwilowy brak mobilizacji i agresywna gra na Camp Nou

Pierwsza połowa spotkania nie przebiegała tak, jak oczekiwali tego gospodarzy. Duma Katalonii dominowała na boisku podczas pierwszego kwadransa, a później zaczęło robić się pod górkę. Oczywiście nie można powiedzieć, że piłkarze UD Las Palmas grali lepiej, raczej poziom gry wówczas wydawał się wyrównany. Barca sporo faulowała, przez co żółtymi kartkami zostali ukarani: Paulinho (34’), Gerard Pique (35’), Sergio Busquets (45’), Luis Suarez (51’) oraz Jordi Alba (52’). Wśród gości na Camp Nou żółty kartonik zobaczył tylko jeden zawodnik – Ximo Navarro (59’).

Festiwal bramek

Sergio Busquets w 49. minucie zrehabilitował się za żółtą kartkę, którą otrzymał wcześniej. Hiszpan skutecznie wykorzystał dośrodkowanie Lionela Messiego z rogu boiska i posłał piłkę do bramki UD Las Palmas. Potem Katalończykom szło już tylko lepiej. Goście nie wiedzieli, czy skupić się na obronie, czy może postawić wszystko na jedną kartę i próbować maksymalnych sił w ataku. Po stracie bramki UD Las Palmas nie potrafiło stworzyć już zagrożenia w polu karnym Barcy.

W 70. minucie Lionel Messi podwyższył wynik na 2:0. Jeden z filarów Barcelony najpierw pobawił się nieco z Leandro Chichizolą, a po chwili umieścił piłkę w siatce. Kolejna bramka padła w 77. minucie, a jej zdobywcą po raz kolejny był Messi, któremu asystował Luis Suarez.

Kończąc spotkanie wynikiem 3:0 Barca zdobyła kolejny komplet punktów, pozostając liderem tabeli, nie tracąc dotychczas ani jednego punktu. Messi mecz z UD Las Palmas zakończył z dwoma bramkami i asystą na koncie.

fot. http://www.przegladsportowy.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*