Suarez z dubletem, zwycięstwo w trzy minuty i zaskoczenie w Madrycie – 11. kolejka

Suarez z dubletem, zwycięstwo w trzy minuty i zaskoczenie w Madrycie – 11. kolejka
Oceń artykuł!

FC Barcelona w meczu 11. kolejki Primera Division 2018/2019 zmierzyła się na Estadio de Vallecas w Madrycie z drużyną Rayo Vallecano. Podopieczni Ernesto Valverde wrócili ze stolicy Hiszpanii z kompletem punktów, a najbardziej zasłużonym zawodnikiem Blaugrany został Luis Suarez, który zszedł z boiska z dubletem na koncie. Barca wygrała 3:2.

Zwycięstwo pod znakiem zapytania

Ostatnio z Barcą bywa różnie – z jednej strony wygrana 5:1 z Realem Madryt, z drugiej strony – przegrana 1:2 z Leganes czy remis 1:1 z Athletic Bilbao. W meczu przeciwko Rayo Vallecano katalońscy piłkarze szybko zdobyli prowadzenie. W 10. minucie wynik meczu otworzył Luis Suarez, któremu asystował Jordi Alba. Panowie skonstruowali ciekawą akcję i zaskoczyli Alberto Garcię. Chwilowa radość uśpiła czujność liderów La Liga, przez co Los Vallecanos zdawali się powoli przejmować inicjatywę na boisku. Swoich sił próbował między innymi Jose Pozo, który najpierw posłał piłkę tuż obok słupka, a niedługo później wpisał się na listę strzelców (35’).

Dwa szybkie ciosy na koniec spotkania

Barca próbowała podwyższyć wynik, jednak w akcjach brakowało skuteczności. Luis Suarez miał okazję na strzelenie drugiej bramki jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy, jednak trafił tylko w słupek. Obie drużyny udały się do szatni bez przewagi bramkowej. Po zamianie stron gospodarze na Estadio de Vallecas zdobyli drugiego gola, zyskując większą kontrolę nad przebiegiem gry. Tym razem ter Stegena pokonał Alvaro Garcia, który dobijał strzał Raula de Tomasa. W tym momencie kibice zaczęli się obawiać, że Barca znów sobie nie poradzi i nie zgarnie kompletu punktów. Jednak Katalończycy nadrobili straty w końcówce spotkania. Najpierw do chwilowego remisu doprowadził Ousmane Demebele (87’), któremu asystował Gerard Pique. Na sam koniec drugą bramkę w tym meczu odnotował Luis Suarez. Asystował mu Sergi Roberto.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.